cz. IV-VI - "efektowna" bajka?

Nowa nadzieja, Imperium kontratakuje, Powrót Jedi

cz. IV-VI - "efektowna" bajka?

Postautor: 1verticus1 » 22 lut 2013, 3:52

Zawsze mnie zastanowiała co głebokiego, czy też niezwykłego widzi w fabule cz. IV-VI większość fanów, co przyćmiewa części I-III (i nie mówię tu, że nowa trylogia jest lepsza, jak dla mnie poziom jest bardzo zbliżony). Jak dla mnie to po prostu typowa bajeczka:

[cz. IV] młody rycerz (Jedi) z świetlistym mieczem, wyrusza pod okiem czujnego mistrza (Kenobi), na rączym rumaku wraz ze swoim towarzyszem (Han, Chewie i Sokół) na ratunek pięknej księżniczce (Leia) zamkniętej w zamku(Gwiazda śmierci), strzeżony, przez złego czarnoksiężnika (Vader), i jego potwory (szturmowcy). Księżniczka zostaje uwolniona jednak rycerz wraca by z pomocą magii (Moc) pokonać czarnoksiężnika terroryzującego okolicę (terror Imperium, doktryna Tarkina) i niszczy jego zamek jednak czarnoksiężnik ucieka - triumf dobra. [cz. V] Okazuje się jednak, że zło jest potęzniejsze i rycerz, księżniczka oraz jego przyjaciel muszą uciekać. Rycerz wie, że bez magii nie pokona zła więc udaję się do największego magika świata (Yoda) by ten nauczył go swoich sekretów. Czarnoksiężnik podstępem (Lando i Fett) porywa jednak księżniczkę i przyjaciela rycerza. Rycerz wyrusza na ratunek, toczy walkę z czarnoksiężnikiem, ale przegrywa zarówno fizycznie jak i psychicznie - dowiaduje się, że czarnoksieżnik to jego ojciec (to wyrywa się ze schematu bajki). Przyjaciel zostaje uwięziony, księżniczka uratowana po raz kolejny - triumf zła. [cz. VI] dzielny rycerz, teraz już z pomocą magii, ratuje przyjaciela. Razem ruszają zniszczyć nowy zamek czarnoksiężnika (Gwiazda śmierci II). Rycerz walczy z czarnoksiężnikiem,a jego przyjaciele pokonują armię zła z pomocą "ludu" (Ewoki). Rycerz pokazuje ojcu, że zło jest źródłem cierpienia (odcięcie ręki Vadera, torturowanie Luke'a przez Palpatine'a), więc ojciec nawraca się i pomaga synowi, jednak za swoje grzechy musi umrzeć. Zamek zostaje zniszczony, armia dobra świętuje z ludem i dobrymi "duchami" - triumf dobra.

I proszę, nie mówcie tutaj o wieeeelkich emocjach przeżywanych przez bohaterów, bo tak na dobrą sprawę mamy tu tylko nienawiść/chciwość (wszyscy źli, którzy pragną tylko niszczyć, gwałcić i rabować) i miłość/przyjaźń (ci "dobrzy") przyprawione odrobiną młodzieńczego buntu (Luke, Han) i brakiem wiary w siebie (Luke). Gdzieś tam w tle przewija się jeszcze poczucie winy (Lando).

Przy całym moim uwielbieniu jakim darzę świat SW, nigdy nie powiedziałbym, że fabuła któregokolwiek z filmów jest głeboka czy skomplikowana. To po prostu standardowa opowieść o walce dobra ze złem i niewiele więcej, przy czym dobro i zło są tak czarno-białe, że aż głowa boli. Dopiero EU zmienia ten schemat wprowadzając historie i postacie, posiadające pewną "głębię" (np. Bane, Thrawn, historie klonów-komandosów, Kyle Katarn).

A teraz ukamieniujcie mnie.
1verticus1
Pomocnik biblioteczny
 
Posty: 12
Rejestracja: 02 lut 2013, 22:40

Re: cz. IV-VI - "efektowna" bajka?

Postautor: Rafael1992 » 22 lut 2013, 5:41

Nikt Cię nie będzie kamieniami walił ;p. Osobiście uważam że na film sprzed trzydziestu lat (EP IV), może fabuła jak i sam film wygląda teraz śmiesznie ale na tamte czasy był to hicior. Osobiście też nie przepadam za starą trylogią i czasami Rebelii ale cóż jako fan z chęcią obejrzę i enty raz to samo :).
Awatar użytkownika
Rafael1992
Młodszy archiwista
 
Posty: 244
Rejestracja: 05 lut 2013, 16:26

Re: cz. IV-VI - "efektowna" bajka?

Postautor: viciu » 22 lut 2013, 16:17

No bo to ma być bajka!
Zaczyna się jak bajka ("Dawno, dawno temu..."), postaci są bajkowe (księżniczka, dobry łotrzyk, dzielny rycerz, zły czarownik), fabuła jest bajkowa - a że wszystko doprawione jest taki, a nie innym sosem, to już inksza inkszość.
Dylematy moralne jak będę chciał przeżywać, nieprzewidywalne zwroty akcji- to sobie Kanał Wajdy włączę, czy inne kino moralnego niepokoju.
SW to rozrywka i nie ma się co dopatrywać głębszych przesłań - historia znana od stuleci, tyle, że dobrze opowiedziana...
Powyższe informacje pochodzą od vicia i nie mogę zapewnić o ich 100% pewności.
Zippo.net.pl
Nie używam emotek.
Awatar użytkownika
viciu
Pomocnik biblioteczny
 
Posty: 14
Rejestracja: 27 sty 2013, 22:20
Lokalizacja: Marki

Re: cz. IV-VI - "efektowna" bajka?

Postautor: Nar-Kotek » 24 lut 2013, 23:12

Wybaczcie za to archeologiczne odkrycie (chociaż miesiąc to jednostka czasu relatywnie subiektywna) ale tym postem chciałbym ukazać moje odczucia co do wyższości tych starych wyjadaczy nad tymi mlekowąsami ;] a lepszego tematu nie znajdę.

Rafael1992 pisze:Zawsze mnie zastanowiała co głebokiego, czy też niezwykłego widzi w fabule cz. IV-VI większość fanów, co przyćmiewa części I-III


Najoczywistszy z argumentów - gra aktorska; ochyiachy i peany to może za dużo powiedziane, ale na oldskulowców złego powiedzieć się nie da - z drugiej strony zgrzytanie zębami nad męczarniami Anakina do spółki z Amidalą.
Z pewnymi wyjątkami NT to kaplica, smród, brud i ubóstwo.

Kolejny jest klimat, nie mam jednak na tyle wrażliwie uformowanej duszy, żeby móc umiejętnie wyjaśnić wyższość OT, po prostu to się czuje, nie?

Konwencja przyjętego świata - w pewnym sensie bliższe sercu jest mi czy Tobie odrapany, brudny Sokół Millenium od lśniącego jak sobace jajka czegokolwiek(wszystkiego?) w NT - z resztą bardzo podoba mi się argumentacja Krzycha z innego topiku, że pozwolę se zalinkować (bo do cytowania nie ośmielę się =) )
viewtopic.php?f=26&t=7&start=60#p1095

Zasada Pierwszego Filmu - bądźmy szczerzy w całej kinematografii mamy zatrważającą przewagę tych pierwszych nad ich dalszymi częściami z chlubnymi wyjątkami jak Mechaniczny Mordulec czy ten zakapior z Nostromo. Fan oczekuje bardzo wiele, a na pewno nie mniej niż zaserwowane mu było przy pierwszym zetknięciu. I wszelakie braki i niedociągnięcia wychwytuje w 3miga. Zadając sobie pytanie czy NT w pełni spełnia oczekiwania - eee, e. (sytuacja wygląda zupełnie inaczej, kiedy to jako tą pierwszą oglądamy NT, i założę się, że tak było w przypadku autora tematu).

Kończąc pastwienie się nad ledwo klinczującym przeciwnikiem, wymienię jedyną acz wyrażna przewagę NT nad OT, bo trzeba nimi nazwać pojedynki na latarki (a szczególnie na to młodsze pokolenie przywiązuje większą uwagę), choć Luke z tatinkiem dwoją się i troją, z niezłym nawet efektem, to trącanie Obiego już blado wypada przy balecie Maula czy materpiecowstwie na Mustafarze.
Howgh.
Get Drunk or Die Tryin'
Awatar użytkownika
Nar-Kotek
Researcher
 
Posty: 28
Rejestracja: 22 lut 2013, 20:43
Lokalizacja: karmazynowy przytułek

Re: cz. IV-VI - "efektowna" bajka?

Postautor: Stan » 26 lut 2013, 20:26

Z klimatem sie zgadzam, chociaz już Zemsta Sithów moim zdaniem klimatycznie stała na poziomie Powrotu jedi. Jednak aktorsko, oprócz Anakina i Amidali, uważam, że poziom jest wysoki. Christopher Lee, Samuel L. Jackson czy Ewan McGregor sprostali zdaniu.
"I am Revan reborn and before me you are nothing."
Awatar użytkownika
Stan
Researcher
 
Posty: 84
Rejestracja: 02 lut 2013, 21:52
Lokalizacja: Hoth

Re: cz. IV-VI - "efektowna" bajka?

Postautor: Nar-Kotek » 27 lut 2013, 20:28

Do tego grona możemy jeszcze dorzucić Neesona i McDiarmida (notabene ze starej gwardii). No ale co z tego, kiedy pierwsze skrzypce gra nasz romantyczny duet, a w pierwszej częsci przewija się nawet ukochany syn Galaktyki. I to właśnie po nich pozostaje widzowi ten niesmak kiczowatości przez długi, długi czas...
Get Drunk or Die Tryin'
Awatar użytkownika
Nar-Kotek
Researcher
 
Posty: 28
Rejestracja: 22 lut 2013, 20:43
Lokalizacja: karmazynowy przytułek

Re: cz. IV-VI - "efektowna" bajka?

Postautor: Darth Krikomand » 27 lut 2013, 21:33

Odpowiadam tu na pierwszy post tego tematu.

Właśnie w tej "efektownej bajeczce" kryje się moja miłość do STAR WARS. Wiele mieliśmy już w historii wyniosłych eposów opowiadających o heroiczności i poświęceniu bohaterów zaskakujących nas swoimi decyzjami i czynami. Ale to co Lucas zrobił w drugiej połowie XX wieku jest jak dla mnie niebywałym osiągnięciem. Stworzył historię o zakochaniu, walce o wolność (jedna z najważniejszych idei tego świata), bohaterstwie i przyjaźni, a swoją historię, jako świetny pod względem aktorskim i technicznym film umieścił w świecie Science Fiction tak mało popularnego. Przecież tyle ryzykował. Zaś co się tyczy takich elementów, jak Jedi i Sithowie, Imperium, miecze świetlne, blastery, niszczyciele, krążowniki, śmigacze, obce rasy... no wprost genialny pomysł na stworzenie...? Właśnie, nowego świata, który można rozbudowywać według własnych fantazji. Tak więc pewien uniwersalizm. Odniosę się jeszcze do tamtych motywów. Myślę, że wszystkim przejadły się historię twórców renesansu i romantyzmu, a Lucas właśnie ten typ historii tu ożywia. Ukazuje niebywałe zawikłania rodzinne, które wprawiają widza w głęboki żal, pozwala nam uczestniczyć w walce prawych ludzi przeciwko tyranom i co najważniejsze, pokazuje jak zwycięża miłość i sprawiedliwość z dobrem. Z jednej strony można na to patrzeć jak na bajkę. Cudowna i nierealna opowieść, a jednak właśnie takie historię są potrzebne by poruszyć ludzi... by pokazać im, że warto walczyć.
Moja konkluzja jest prosta. Uważam Star Wars nie za bajkę, ale też nie za realistyczną opowieść dla ludzi z wysublimowanym gustem. Po prostu jest to coś co można lubić, coś co przemawia do ludzi i pokazuje im, że warto podjąć walkę. Coś tak banalnego, jak film... a jednak przekazuje nam jakieś uniwersalne wartości w sposób wciągający i oryginalny. Dlatego nie traktuję Star Wars, jako bajki, lecz jako opowieść głębszą, niż się ludziom w większości wydaje, jako opowieść z której można coś wynieść... poza mózgiem "zatrutym" myślami o naszych ulubionych bohaterach na długie lata. :)
Ja jestem Revan Odrodzony, przy mnie jesteś nikim.
Awatar użytkownika
Darth Krikomand
Strażnik Forum
 
Posty: 79
Rejestracja: 27 sty 2013, 14:22
Lokalizacja: Chorzów

Re: cz. IV-VI - "efektowna" bajka?

Postautor: Mroczny Lord » 04 lip 2013, 0:31

Oglądając Nową Nadzieję, wszystko już było jasne że Luke uratuję Leie i innych swoich kompanów...
Tak jak i część VI.
Mała bijatyka u Jabby i już połowa filmu, reszta opracowywanie ataku obrony i tak dalej ...
Trochę to przynudzać może i zostać nazwane bajką.
To nie to samo co Zemsta Sithów
Tu sie dzieje akcja jest dynamika, Anakim ma zawalistą fryzurę, w sumie 5 wielkich walk Jedi vs Sith
To tutaj potyczki:
- Bitwa o Coruscant
- Anakin & Obi Wan vs Dooku
- Anakin & Obi Wan vs Grievous & MagnaGuard
- Obi Wan vs Grievous
- Bitwa o Utapau
- Mace Windu & Kit Fisto & Agen Kolar & Saesee tiin vs Palpatine
- Order 66
- Yoda vs Palpatine
- Anakin/Vader vs Obi Wan (Battle Of Heroes)

I jeszcze wielki + dla George Lucas'a iż "zło" na koniec filmu zatriumfowało. Gdyvy w pełni George Lucas wyreżyserował Epizod V i VI zamiast Irvin'a Kershner'a i Richard'a Marquand'a filmowa trylogia wyglądała by inaczej.
W stronę że była by o wiele lepsza sądząc po wyreżyserowanych Epizodach I-IV.
Awatar użytkownika
Mroczny Lord
Starszy researcher
 
Posty: 131
Rejestracja: 03 lip 2013, 22:45

Re: cz. IV-VI - "efektowna" bajka?

Postautor: Rafael1992 » 04 lip 2013, 11:59

Mam wrażenie jakby to wszystko pisał jakiś bot a nie człowiek. Zdania są zbudowane bez składu i ładu, totalny bełkot. Wszystko pisałeś chyba tylko po to by napić posty a tak na prawdę w większości nic z twoich postów mądrego nie wynika. Sorry za ten offtop ale nie mogłem wytrzymać czytając ten cały bajzel.
Awatar użytkownika
Rafael1992
Młodszy archiwista
 
Posty: 244
Rejestracja: 05 lut 2013, 16:26

Re: cz. IV-VI - "efektowna" bajka?

Postautor: Mroczny Lord » 04 lip 2013, 15:00

Rafael1992 pisze:Mam wrażenie jakby to wszystko pisał jakiś bot a nie człowiek. Zdania są zbudowane bez składu i ładu, totalny bełkot. Wszystko pisałeś chyba tylko po to by napić posty a tak na prawdę w większości nic z twoich postów mądrego nie wynika. Sorry za ten offtop ale nie mogłem wytrzymać czytając ten cały bajzel.



Napisał w skrócie, po co będzie się rozpisywał ?
A napisał tak bo on tak twierdzi i ma prawo do wypowiedzenia się.
Jeśli według ciebie piszę się "napić posty" to może ja się mogę napić soku.I po co ty wyzwiska w stylu "bot"?
Awatar użytkownika
Mroczny Lord
Starszy researcher
 
Posty: 131
Rejestracja: 03 lip 2013, 22:45

Następna

Wróć do Oryginalna trylogia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron

Zaloguj się

Kto jest online

Online jest 1 użytkownik :: 0 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 1 gość (wg danych z ostatnich 5 minut)
Najwięcej użytkowników (79) było online 01 wrz 2016, 9:16

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość